Na rowerie szosowym wszystko jest inne. Siedzisz w agresywnej, mocno pochylonej do przodu pozycji, tułów jest niemal poziomy, miednica silnie obrócona, a ciężar ciała rozłożony w ponad 50% na kierownicę i pedały. Właśnie ta geometria sprawia, że siodło rowerowe stało się odrębną kategorią. Dobry komfortowy siodło z roweru trekkingowego nie sprawdzi się na rowerze szosowym – jest za szerokie, za miękkie i przeszkadza podczas pedałowania.
Wymagania wobec siodła szosowego są paradoksalne: musi być wąskie, aby wewnętrzna strona ud nie tarła się podczas pedałowania, jednocześnie musi zapewniać prawidłowe podparcie anatomiczne, aby kości siedzeniowe nie uciskały. Musi być wystarczająco sztywny, aby energia nie „uciekała” do wygłuszenia, a jednocześnie odciążać okolicę krocza, aby nerwy i naczynia krwionośne pozostawały swobodne. Triathlon stawia jeszcze inne wymagania – jeszcze bardziej agresywny kąt nachylenia i dłuższe obciążenie ciągłe.
Anatomia na rowerze szosowym: Co dzieje się „tam dolnym”?
W aerodynamicznej pozycji siodłowej miednica obraca się o 30 do 45 stopni do przodu. Oznacza to, że to nie kości siedzeniowe spoczywają centralnie na siodle, ale przedni brzeg miednicy i łuk łonowy. Właśnie tam przebiegają nerw kulszowy i tętnica wewnętrzna krocza – główne przewody zaopatrujące okolice płciowe. Jeśli zostaną one uciskane między siodłem a kością łonową, pojawiają się mrowienie, ból, a w skrajnych przypadkach zaburzenia erekcji u mężczyzn lub podrażnienia u kobiet.
Badania z zakresu medycyny sportu (np. Cherniavsky et al., 2020) pokazują: po 30 minutach w agresywnej pozycji szosowej bez kanału odciążającego przepływ krwi w okolicach płciowych spada o nawet 70 procent. Przy siodle z prawdziwym kanałem środkowym spadek ten wynosi tylko 20 procent. Efekt jest mierzalny, rzeczywisty i ma długoterminowe znaczenie dla zdrowia.
Czym wyróżnia się siodło szosowe?
Wąska forma: Siodła szosowe mają szerokość od 130 do 145 mm – standardowe siodła na rowerach trekkingowych to 150 do 175 mm. Powód: w sportowej pozycji siodłowej kości siedzeniowe zbliżają się do siebie, a wąskie siodła nie tarą się o wewnętrzną stronę ud podczas pedałowania.
Krótki kształt: Klasyczne siodła mają długość od 270 do 290 mm. Nowoczesne siodła typu Short Nose dla rowerów szosowych mają 240 do 250 mm – nos siodła jest praktycznie całkowicie usunięty. Zaletą jest to, że przednia, problematyczna część podparcia zostaje po prostu usunięta. Siedzisz wygodniej w agresywnej pozycji.
Sztywna wygłuszenie: W przeciwieństwie do siodła komfortowego, wygłuszenie jest sztywne – często to tylko 3 do 5 mm pianki lub nawet sama skorupa z włókna węglowego. Brzmi to niewygodnie, ale jest dokładnie tym, czego trzeba: miększy materiał absorbuje siłę pedałowania. Na rowerze szosowym liczy się każka redukcja strat energii.
Prawdziwy kanał odciążający: Obowiązkowy element. Ciągła bruzda środkowa od nosa siodła aż do jego tylnej części. Przy siodłach triathlonowych bruzda środkowa jest często jeszcze szersza i głębsza.
Pomiar odległości kości siedzeniowych – również przy rowerze szosowym
Pomiar szerokości kości siedzeniowych obowiązuje również przy rowerze szosowym, ale z inną regułą dodawania: nie plus 3–4 cm jak w pozycji wyprostowanej, ale tylko plus 2 do 3 cm. Szczegółową instrukcję znajdziesz w artykule Pomiar odległości kości siedzeniowych.
Przykład: Jeśli zmierzysz odległość kości siedzeniowych na 12 cm, potrzebujesz siodła szosowego o szerokości powierzchni siedzącej 14 do 15 cm – a nie 16 cm jak przy rowerze trekkingowym.