Znasz to: po 20 minutach siedzenia na siodełku zaczyna się ucisk. Kość łonowa, kość guziczna lub cały obszar intymny – zawsze coś boli. Nie jesteś w tym sama. W tym poradniku dowiesz się, skąd biorą się bóle i co naprawdę pomaga.
Skuteczne zapobieganie bólom kości łonowej podczas jazdy na rowerze
Ból uciskowy kości łonowej należy do najczęstszych dolegliwości wśród roweristek – mimo to rzadko jest właściwie diagnozowany. Problem leży głębiej niż błędna wysokość siodełka. Wynika z anatomii: u kobiet odległość między kośćmi siodłowymi a łukiem kości łonowej (symfizą) jest krótsza niż u mężczyzn. W rezultacie wrażliwa przednia część miednicy znajduje się bliżej powierzchni siodełka.
Co dzieje się ze standardowym siodełkiem? Nos siodełka uciska bezpośrednio na obszar kości łonowej. Szczególnie gdy siodełko jest za wąskie lub lekko uniesione do przodu, ciśnienie z przodu gwałtownie rośnie. Efektem są bóle, które często pojawiają się po 20–30 minutach jazdy i z każdą minutą nasilają się.
Co naprawdę pomaga:
- Siodełko z wycięciem lub kanałem odciążającym: Otwarta strefa w środku redukuje ucisk na kość łonową. W przypadku siodełek damskich to nie opcja, ale konieczność.
- Sprawdzenie nachylenia siodełka: Nos powinien być ustawiony poziomo lub minimalnie opuszczony (0–3 stopnie). Już 2 stopnie uniesienia mogą podwoić ucisk.
- Właściwa szerokość siodełka: Jeśli siodełko jest za wąskie, kości siodłowe przesuwają się na boki. Ciężar ciała przenosi się do przodu, bezpośrednio na kość łonową. Zmierz rozstaw kości siodłowych to pierwszy krok do rozwiązania problemu.
Podsumowując: Twoja miednica musi stabilnie spoczywać z tyłu na kościach siodłowych. Wtedy z przodu pozostaje mniej ciśnienia – a kość łonowa zostaje odciążona.